Strony

Couchsurfing, czyli czas z lokalsami.

Couchsurfing to jedna z najbardziej przydatnych stron/aplikacji z jakich korzystam w trakcie wyjazdu. Dzięki niej często mogę przenocować w “normalnych” warunkach i co najważniejsze poznać niesamowitych ludzi. Ale o co dokładnie chodzi?



Najprościej mówiąc jest to międzynarodowa społeczność, gdzie ludzie udostępnianiają miejsce do przenocowania innym użytkownikom całkowicie za darmo. Często jak o tym opowiadam znajomym czy rodzinie, mogę usłyszeć, że jak ktoś kto cię nie zna zaprosił cię do własnego domu?! Ale tak właśnie się dzieje.

Ja swoją przygodę z CSem zacząłem w 2014 roku w Portugalii. Nocowałem wtedy w mieszkaniu wynajmowanym przez studentów z Brazylii. Później były noclegi na Bałkanach, Litwie, w Turcji, Armenii, Iranie, ZEA i Omanie. W trakcie obecnej podróży tylko trzy razy korzystałem z tej opcji w Kanadzie, później częściej w USA, a w Meksyku i krajach Ameryki Środkowej stał to się mój główny sposób na znajdowanie noclegu. Łącznie odwiedziłem około stu osób dzięki tej fantastycznej aplikacji. Ja również gościem kilku podróżników mieszkając w Polsce, co najzabawniejsze dwa razy w trakcie mojego obecnego wyjazdu, wtedy gośćmi zajęła się moja rodzina. Pierwszą osobą była dziewczyna u której mieszkałem w Hondurasie, a drugą narzeczona mojego gospodarza z Panamy, której nigdy osobiście nie poznałem.

Jednak jak wszędzie można natknąć się na pewne trudności. Tylko w teorii wygląda to tak pięknie. Nie ma gotowej recepty na znalezienie hosta (gospodarza). Czasem trzeba poświęcić bardzo dużo czasu na pisanie zapytań o nocleg, a gwarancji, że się uda znaleźć nigdy nie ma. Najtrudniej oczywiście jest w miastach chętnie odwiedzanych przez innych użytkowników. Lepiej wtedy szukać noclegu np. 20 kilometrów od centrum. W taki sposób znalazłem nocleg w Vancouver. Z kolei przed wizytą w Las Vegas opublikowałem publiczną informacje o mojej podróży i planach. Była ona widoczna dla wszystkich osób z okolicy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo po kilkudziesięciu minutach otrzymałem zaproszenie. Innym problemem w małych miejscowościach może być brak hostów, albo bardzo mała ich liczba.

Warunki w jakich zdarzało mi się nocować dzięki CS były przeróżne. Czasem dostałem tylko miejsce pod rozbicie namiotu, kawałek podłogi na rozłożenie maty, zamiast łóżka hamak czy dzielenie pokoju z innymi osobami. Nigdy jednak na warunki nie narzekam, a doceniam z całego serca każdą pomoc. Bywały też sytuacje odwrotne, że do dyspozycji dostawałam całe mieszkanie czy pokój gościnny na co dzień wynajmowany przez Airbnb. Ważniejsze od samych warunków jest poczucie bezpieczeństwa. Świadomość, że spokojnie można się wyspać, bo w przypadku noclegu “na dziko” to różnie bywa. Zazwyczaj zostaje w jednym miejscu dwie lub trzy noce, ale bywały miejsce gdzie osiadłem na dużo dłużej. Z bardziej przyziemnych spraw jest możliwość zrobienia prania i skorzystania z kuchni. W trakcie mojej podróży bardzo istotne.

Wielokrotnie zadawano mi pytania odnośnie bezpieczeństwa. Może będę nudny, ale uważam, że jest to opcja bezpieczna (tak wiem, jestem facetem) pod warunkiem spełnienia kilku zasad. Każdy użytkownik aplikacji posiada swój własny profil na którym możemy znaleźć min. opis osoby, warunków noclegowych czy panujących w domu zasad oraz zdjęcia i najważniejsze to referencje. Po każdej wizycie, gospodarz i gość mają możliwość napisać kilka słów o drugiej osobie i polecenia innym bądź nie. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa warto wybierać osoby z kompletnym i zweryfikowanym profilem oraz pozytywnymi opiniami. Ja jednak na przekór tym zasadom wielokrotnie nocowałem u osób bez jakichkolwiek referencji. Po prostu wychodzę z założenia, że w jakiś sposób te opinie każdy musi zebrać. Mój pierwszy wspomniany host w Portugalii podobnie jak ja wtedy nie miał żadnej rekomendacji. Wszystko oczywiście dobrze się skończyło i otworzyło nam drogę do dalszego działania. Osobiście nigdy nie spotkałem się z żadnym niebezpieczeństwem, a na pewne sytuację dziwne i mniej komfortowe patrzę z dystansem i na myśl o nich pojawia się najczęściej uśmiech na mojej twarzy.

Nocowanie nocowaniem, ale najważniejsza kwestia to ludzie! Właśnie głównie na nowych znajomościach mi zależy. Jest to możliwość poznania zwyczajów, zaobserwowania normalnego życia w całkowicie innych kulturach. Często z hostami spędzam dużo czasu nie tylko w domu, ale i na wspólnym zwiedzaniu, wyjściu na obiad czy piwo. Również dzięki CSowi poznałem wielu innych podróżników, którzy niekiedy stawali się towarzyszami dalszej drogi.

W trakcie wyjazdu gdzie nocuje się tylko w hostelach nie ma takich możliwości. Zdarzało mi się wracać z podróży z niedosytem w kwestii poznawania tubylców i ich codziennego życia.

Mogę śmiało powiedzieć, że dzięki opisywanej stronie mam wielu nowych serdecznych przyjaciół i całą masę niesamowitych przygód, którymi będę się dzielił w kolejnych wpisach.

Nie wszystkie komentarze o mnie są pozytywne ;)

Najważniejsi są poznani ludzie. Wspólne gotowanie. Gwatemala 2017.

Obiad. Meksyk 2017.

Zwiedzanie. Las Vegas, USA 2016.

Wyjście na piwo. Meksyk 2017.

Pomoc w pracy. USA 2017.

Weekend za miastem. Meksyk 2017.

Podróżowanie. Gwatemala 2017.

Imprezowanie. Meksyk 2017.

Poznawanie nowych tradycji. Belize 2017.

Innych kultur. USA 2016.

I zwyczajów. Iran 2014.

A czasem to coś więcej niż zwykła znajomość. Meksyk 2017.

Możliwość poznania innych podróżników. Nikaragua 2017.

Okazja to spędzenia nocy w nietypowych miejscach. Kuter rybacki. USA 2016.

Piwnica dawnego kościoła. USA 2016.

Zawsze się ciesz z możliwości noclegu, nawet na podłodze. Salvador 2017.